9 prac marzeń

 


 Bywa czasem tak, iż pojawia się tak wyjątkowa oferta pracy, że człowiek ma ochotę rzucić wszystko i wyjechać na koniec świata. Kuszące, przepiękne widoki, dobre zarobki oraz wyjątkowe, niezapomniane przeżycia. Dziś podam zaledwie kilka przykładów prac marzeń!




Opiekun rajskiej wyspy

W 2009 roku poszukiwano opiekuna wyspy Hamilton na Wielkiej Rafie Koralowej, którego zadaniem miało być opisywanie uroków życia w rajskich klimatach. Do jego obowiązków należało prowadzenie bloga, na którym miał zamieszczać filmy i zdjęcia swojej nowej okolicy oraz uzupełniać stronę informacyjną o Wielkiej Rafie Koralowej i stanie Queensland.



„Przytulacz” pand

Centrum Badań i Ochrony Pandy Wielkiej w Chinach stara się zapobiec wyginięciu tego gatunku. Niedźwiadki te potrzebują dużo czułości, więc w związku tym poszukiwana była osoba do przytulania pand. Pracownikowi potrzebna była wytrwałość, aby przez 365 dni w roku poświęcać swój czas na dzielenie radości i smutków z pandami.



Księgarz na Malediwach

Mieszczący się na Malediwach kurort Soneva Fushi poszukiwał do prowadzenia księgarni osoby otwartej, kreatywnej i doskonale mówiącej po angielsku. Poza samą sprzedażą trzeba było prowadzić specjalnego bloga, a także rozmawiać o książkach z turystami.



Poszukiwacz aut

Osoba, która ukończyła 21 lat i miała ważne prawo jazdy, mogła w Dubaju, Abu Dhabi i innych miastach Zjednoczonych Emiratów Arabskich poszukiwać na ulicach porzuconych przez właścicieli samochodów, którym przytrafiła się niewielka kolizja.



Wyobrażynier

Disneyland poszukuje osób, które sypią pomysłami jak z rękawa i które będą odpowiedzialne za realizację najbardziej ekscytujących projektów. Przy wykonywaniu tej pracy potrzebne są pomysły do pisania scenariuszy, opracowywania parków tematycznych, jak również organizowania pokazów w hotelach i restauracjach. Uwaga – praca jest regularnie dostępna!



Uczestnik wypraw

Co pewien czas w Polskiej Stacji Antarktycznej im. Henryka Arctowskiego pojawiają się oferty pracy na ponad czterdzieści stanowisk. Instytut Biochemii i Biofizyki PAN, który kieruje stacją, poszukuje m.in. kucharzy, mechaników czy pracowników administracji. A to wszystko zaledwie czternaście tysięcy kilometrów od domu w Polsce.



Głaskanie kotów

Wielu ludzi robi to za darmo, a tymczasem do etatowej pracy przy głaskaniu kotów zachęcała jedna z irlandzkich klinik weterynaryjnych. Pracodawca w ogłoszeniu napisał: kandydat musi mieć przyjemny głos i delikatne dłonie, aby głaskać koty przez wiele godzin. Uwaga: aby starać się o tę pracę, należy zdobyć certyfikat Rady Weterynaryjnej w Dublinie.



Tester czekolady

Przyjemna i zarazem nietypowa praca dostępna jest również w Polsce. Firma E. Wedel szukała testera czekolady, który przez kilka miesięcy miał oceniać nowe produkty, testując smak czekolad i batonów. Praca dla tych, którzy nie muszą liczyć kalorii.



Tester łóżek

Moja ulubiona praca i to wcale nie jest żart. Tester wysokiej klasy łóżek. Firmy zajmujące się produkcją często zamieszczają na swoich stronach ogłoszenia o pracy. Wymagania są naprawdę małe – wystarczy spać. Zatem jeśli lubisz się dobrze wyspać i masz wysokie wymagania co do warunków spania, to ta praca jest dla Ciebie idealna – łóżko nie pyta, łóżko rozumie.



A Wam która praca podoba się najbardziej? A może znacie inne prace marzeń?

Komentarze

WAŻNA ZDROWOTNA INFORMACJA:

Treści publikowane przeze mnie na blogu, w mediach społecznościowych (Instagram, itp.) ani w innych kanałach komunikacji nie stanowią profesjonalnej porady psychologicznej. Nie udzielam również indywidualnych porad ani konsultacji psychologicznych za pośrednictwem maila, komunikatorów czy mediów społecznościowych. Jeśli doświadczasz trudności psychicznych, emocjonalnych lub jesteś w kryzysie, gorąco zachęcam do skontaktowania się z wykwalifikowanym specjalistą — psychoterapeutą lub psychiatrą. To wspaniali profesjonaliści, którzy posiadają odpowiednią wiedzę i narzędzia, by realnie pomóc. Korzystanie z ich wsparcia jest ważnym i wartościowym krokiem 💙

PRAWA AUTORSKIE:

Wszelkie treści dostępne na blogu Andrzeja Włodarczyka podlegają ochronie prawnej. Ich pobieranie, kopiowanie, zwielokrotnianie, przechowywanie, rozpowszechnianie lub jakiekolwiek inne wykorzystywanie — niezależnie od formy, charakteru i sposobu wyrażenia — wymaga uprzedniej i jednoznacznej zgody właściciela bloga. Ochroną objęte są w szczególności treści słowne, tekstowe, graficzne, fotograficzne, audialne, audiowizualne, muzyczne, a także dane, informacje oraz bazy danych, bez względu na ich przeznaczenie i sposób utrwalenia. Zakaz dotyczy zarówno działań wykonywanych manualnie, jak i z użyciem narzędzi automatycznych, w tym systemów uczenia maszynowego oraz sztucznej inteligencji. Powyższe zastrzeżenie nie obejmuje wykorzystywania treści wyłącznie w celu ich indeksowania przez wyszukiwarki internetowe ani korzystania z nich w ramach obowiązujących umów lub dozwolonego użytku przewidzianego przez właściwe przepisy prawa. Szczegółowe informacje dotyczące zasad korzystania z treści znajdują się pod tym linkiem. Materiały redakcyjne znajdujące się na blogu Andrzej Włodarczyk - https://www.mrandrzejwlodarczyk.eu są wyłącznie własnością Andrzeja Włodarczyka. Stanowią one własność intelektualną. W związku z tym, w powołaniu na art. 25 Ustawy z 4 lutego 1994 roku o prawie autorskim i prawach pokrewnych, autor bloga nie wyraża zgody na rozpowszechnianie (przedruk, wykorzystanie w przestrzeni internetowej, etc.) jakichkolwiek informacji zawartych na blogu Andrzej Włodarczyk - https://www.mrandrzejwlodarczyk.eu bez pisemnej zgody autora.